Mateusz Zięba, twórca stojący za Viking Leatherwork, to rzemieślnik z pasją do historii i pracy w skórze. W poniższym wywiadzie opowiada o swoich początkach, procesie twórczym oraz o tym, jak rekonstrukcja historyczna przerodziła się w profesjonalne kaletnictwo. Zapraszamy do lektury!
Spis treści
Jaka jest twoja supermoc?
Zajmuję się działalnością artystyczną z zakresu kaletnictwa i rymarstwa. W dużym stopniu moja praca opiera się także na współpracy z polskimi knifemakerami, którym to wykonuję różnej maści pokrowce i kabury na noże oraz inne ostrości.
Jak to się zaczęło? Skąd wzięła się ta pasja?
Zainteresowanie tematem pojawiło się razem z innymi hobby, tj. rekonstrukcją historyczną. Chęć uzupełnienia stroju o dodatki skórzane, takie jak kaletki czy pas, zapoczątkowały pasję, która trwa i rozwija się cały czas.
Jaki był twój pierwszy projekt?
Pierwszym wyrobem, z którego rzeczywiście byłem dumny, była właśnie kaletka do pasa, stylizowana na taką, jakiej niegdyś używali Słowianie czy Wikingowie. Aktualnie wykonuję skórzane przedmioty na indywidualne zamówienie. Zakres myślę jest ogromny, bo obejmuje portfele, pasy, plecaki, torby męskie i damskie, kabury na broń, pokrowce do noży i inne akcesoria. Istotna dla mnie jest personalizacja każdego projektu, zdobienia i całkowicie ręczne wykonanie, bez użycia maszyn do szycia, laserów, drukarek, wycinanek i aerografów.
Skąd czerpiesz inspirację do projektów?
Inspiracje przychodzą same, często wynikają one z potrzeby chwili. Zainteresowanie strzelectwem czarnoprochowym zapoczątkowało wykonywanie wyrobów nawiązujących stylistyką do Dzikiego Zachodu. Pasy typu western, kabury na rewolwery, szelki czy kapelusze to tylko wierzchołek góry lodowej.
Jakie są dla Ciebie dwa niezastąpione narzędzia bez których nie wyobrażasz sobie pracy?
Do pracy używam prostych narzędzi, z których najważniejszy chyba jest nóż tapicerski. Dwie igły i nić to chyba wszystko co potrzeba, żeby zrobić prosty projekt.
Jak przebiega proces twórczy (czy masz jakieś rytuały, customowe rozwiązania)?
Oddając się pracy często słucham muzyki, która zazwyczaj nawiązuje do stylistyki przedmiotu, który wykonuję. Takie małe zboczenie.
Technikalia, czyli skóra, nici i narzędzia
W codziennej pracy stawiam na sprawdzone materiały. Do wykonywania solidnych pochew na noże i kabur wykorzystuję przede wszystkim skóry garbowane roślinnie o grubości od 3,5 mm do 4 mm. Taka grubość zapewnia odpowiednią sztywność i pozwala na precyzyjne formowanie. Do szycia ręcznego, czyli klasycznego ściegu siodlarskiego, wybieram woskowane nici poliestrowe Slam, które charakteryzują się wysoką wytrzymałością. Jeśli chodzi o wykończenie krawędzi, niezastąpionym środkiem w mojej pracowni jest Tokonole, a do barwienia detali chętnie sięgam po farby marki Fiebing's. Krawędzie przygotowuję przy użyciu klasycznego edge bevelera w rozmiarze #2.
Projekt, z którego jesteś szczególnie dumny
Do każdego projektu podchodzę z maksymalnym oddaniem, zatem nie potrafię wskazać jednego ulubionego. Każdy staram się publikować na FB i Instagramie. Jeśli projekt nie spełnia moich oczekiwań, trzeba go zrobić od nowa.
Jeśli chcesz skontaktować się z Mateuszem, odwiedź jego profile na Facebooku lub Instagramie:













